Jak dużo trzeba, żeby zmanipulować mieszkańców Hajnówki?

Mało. Wystarczy zmienić nazwę ugrupowania ze skompromitowanej Ziemi Hajnowskiej na Porozumienie Samorządów Regionu Puszczy Białowieskiej. Burmistrz Hajnówki jest wytrawnym graczem, doskonalił się wiele lat i z łatwością zmienia kolory dla swojej korzyści. Wymyślił nową nazwę dla siebie i kolegów.

Zło wzięło się z wieloletnich kumpelskich rządów, które oprócz pustosłowia nie miały miastu niczego do zaoferowania. Przez kumoterstwo, premedytację księży polecających wiernym nieudacznych kandydatów, ale też przez łatwe pieniądze w samorządzie.

Zadłużona na ponad 21 milionów Hajnówka jest na drugim miejscu upadłych miast w Polsce, ale kumoterstwo to rzecz święta i trudno się spodziewać, aby kiedykolwiek się skończyło. Kandydat i jeszcze aktualny burmistrz Hajnówki zmierzy się w wyborach z kandydatką emerytką z doświadczeniem w szkole, ale porażką na stanowisku zastępcy starosty przez dwa lata. Trudno uwierzyć, że miasto ma takich kandydatów, ale może tylko na tyle sobie zasłużyło?

Jedyną szansą na zmianę jest ktoś młody, z otwartą głową, bez uwikłania w zależności rodzinne i towarzyskie. W przeciwnym razie upadła Hajnówka nigdy się nie podniesie. A my ciągle będziemy słuchać głupot z ratusza i udawać, że wierzymy.

Jak Państwo myślicie, kto czerpie korzyści z tej elektrowni fotowoltaicznej w Dubinach k. Hajnówki? Na pewno burmistrz Hajnówki nie pochwali się tymi dochodami w kampanii wyborczej.

O elektrowniach w powiecie hajnowskim już za tydzień na blogu.

20180812_105938

Reklamy

Kolejne spotkanie Stowarzyszenia na Rzecz Hospicjum z mieszkańcami i personelem Domu Pomocy Społecznej „Spokojna Przystań” w Garbarach /gmina Michałowo/ odbyło się 23 sierpnia, podczas XII Pleneru Malarskiego. Joanna Bińczycka i Piotr Mirończuk spotkali się też z dyrektorami i pracownikami z 13. zaprzyjaźnionych placówek, którzy przyjechali z podopiecznymi utalentowanymi plastycznie. Szczególną uwagę zwróciła ogromna więź łącząca opiekunów z mieszkańcami swoich ośrodków i wzajemna uwaga, której często brakuje w tzw. normalnych rodzinach.

jb2

Założyciele stowarzyszenia z wielką przyjemnością przekazali prezenty od sponsorów:

d c

b a

Pasmanterię podarował sklep Merino: https://pasmanteria-hajnowka.business.site w Hajnówce przy ul. 3 Maja 44, a ukryte w koszyku liczne dodatki krawieckie pochodzą z pracowni, która pragnie pozostać całkowicie anonimowa. Artykuły potrzebne są dla pracowni tematycznych w ośrodku.

20180902_125456

worki

 

 

 

 

 

 

 

 

Węgiel drzewny w workach jest od przedsiębiorstwa Gryfskand /na blogu 2 września/. Dyrektor Zakładu Produkcji Węgli Aktywnych w Hajnówce Remigiusz Gumiński dołożył jeszcze długopisy i otwieracze do butelek, które bardzo ucieszyły panie z kuchni.

woda

Wodę i słodkie napoje podarował Mirosław Popow – właściciel PHU Mango w Hajnówce przy ul. 11 Listopada 16 A, tel. 85 682 33 99. Przedsiębiorca jest też właścicielem pasiek „Białowieska Barć” – adres e-mail: mirekpp5@op.pl, tel. 604 482 322

slodycze

Słodycze i długopisy są od przedsiębiorstwa Arhelan w Bielsku Podlaskim, które po raz drugi sponsoruje DPS w Garbarach. Arhelan jest siecią 69 sklepów w 42 miejscowościach. To placówki handlowe bardzo przyjazne klientom i często całkowicie zabezpieczające ich potrzeby. W Hajnówce są 3 sklepy, a w każdym do 20 tys. artykułów spożywczych i przemysłowych.

Podczas pleneru powstały bardzo interesujące dzieła. Chociaż amatorskie, to na wysokim poziomie artystycznym. Wynikają z potrzeby samorealizacji, ale głównie z zamiłowania. Plenerowe skupienie i klimat do tworzenia, zapewniony przez dyrekcję i personel DPS w Garbarach, był dla założycieli stowarzyszenia ogromnym przeżyciem i wzruszeniem.

2

Artyści ustawili się do pamiątkowego zdjęcia. Wszyscy otrzymali nagrody za talent i zaangażowanie, co szczególnie istotne w integracyjnych programach terapeutycznych  uczestniczących ośrodków. Wzajemne kontakty powinny być wspierane przez środowiska z zewnątrz, aby Domy Pomocy Społecznej nie miały nie tylko wrażenia izolacji, ale też pozostawienia samymi sobie.

1

jb

Mistrzowie Smaku z województwa podlaskiego, 30 sierpnia odebrali nagrody za zwycięstwo w plebiscycie. W Hajnówce zwyciężyła Pracownia Tortów Cukrowe Fantazje, a jej właścicielka Joanna Bińczycka otrzymała medal i dyplom. Gratulacje!!!

3

 

Na 32 sesji Rady Powiatu Hajnowskiego została przedstawiona informacja Stowarzyszenia na Rzecz Hospicjum w Hajnówce, które zabiegało o wsparcie radnych w bieżącej kadencji, ale go nie uzyskało. Po wystąpieniu Joanny Bińczyckiej – przedstawicielki stowarzyszenia, jego treść została zamieszczona na FB i w ciągu kilkunastu godzin przeczytało ją 1700 osób. Były też komentarze i udostępnienia, zatem należy sądzić, że całe miasto już wie, komu płaciliśmy, aby 4 lata relaksował się w radzie. Nie zawiódł tylko radny Andrzej Szwarc i starosta Mirosław Romaniuk.

Szanowni Państwo,

nazywam się Joanna Bińczycka, jestem założycielką i przedstawicielką Stowarzyszenia na Rzecz Hospicjum w Hajnówce.

Nasze starania o oddział paliatywny przy hajnowskim szpitalu przypadły na Waszą kadencję i chcieliśmy podać do publicznej wiadomości, jak Państwo się do nich odnieśli.  Przewodniczący Rady nie podał pod obrady Obywatelskiego Projektu Uchwały, złożonego 15 grudnia 2016 roku. Podpisało go w ciągu jednego dnia 200 osób z miasta i powiatu hajnowskiego. Absurdalna odmowa na piśmie była przykładem złej woli przewodniczącego i niekompetencji prawnika. Prawie ze wszystkimi radnymi prowadziliśmy indywidualne rozmowy, prosząc o zajęcie się tematem na tyle skutecznie, żeby hospicjum w tej kadencji powstało. Nikt nie był zainteresowany wsparciem nas, oprócz byłego wiceprzewodniczącego rady Andrzeja Szwarca. Panie Andrzeju, dziękujemy najserdeczniej. Hospicjum nie jest wyłącznie sprawą stowarzyszenia. Dotyczy tak samo Was jak nas i wszystkich ludzi. Jesteśmy zdumieni Waszą obojętnością, wręcz niechęcią. Wasza płatna funkcja społeczna istnieje po to, abyście ludziom pomagali i z wielką przykrością informuję, że nie mamy Wam za co podziękować.

Po rozmowach z nami starosta pan Mirosław Romaniuk zorganizował nam spotkanie w szpitalu w grudniu 2016 roku, jeszcze jako nieformalnemu ruchowi społecznemu, bo zarejestrowaliśmy się w kwietniu 2017 roku. Przez dyrektora szpitala straciliśmy rok. Nie chcieliśmy wchodzić w jego kompetencje i nie kontaktowaliśmy się z NFZ, a dyrektor twierdził, że otrzymanie kontraktów jest niemożliwe. Kiedy już się wtrąciliśmy, wyszło, że wystarczyło zwrócić się o nie w 2017 roku, bo NFZ w tym czasie dysponował dużą pulą dla województwa podlaskiego. Dowodem odwlekania i ignorowania naszych działań jest termin 40 – godzinnego kursu medycyny paliatywnej, do którego doszło dopiero w marcu 2018 roku. Współpraca z dyrektorem była problematyczna i gdyby nie wiek emerytalny, który osiągnął w maju, zwrócilibyśmy się do pana starosty o jego odwołanie. Ostatecznie szpital przygotował 6 miejsc hospicyjnych, ale do NFZ zwrócił się o 2 kontrakty i je otrzymał. Od lipca br. przy oddziale płucnym funkcjonuje hospicjum, jednak dalszym ciągiem złych zdarzeń był fakt, że na początku nie było pacjentów, choć w powiecie hajnowskim co roku umiera na raka 160 osób. Administracja szpitala nie podała tego do wiadomości lekarzom rodzinnym, ani tym bardziej do wiadomości publicznej. Z niewiadomych powodów obowiązek ten dyrektor bezprawnie zrzucił na hospicyjną lekarkę i pielęgniarkę koordynującą.

Hajnowski szpital jest doskonale zaopatrzony w sprzęt medyczny i wystarczyła wola działania, aby oddział paliatywny uruchomić. Niemniej zarząd powiatu upomniał się u stowarzyszenia o kwotę 40 tys. z przeznaczeniem na sprzęt. Szanowni Państwo, stowarzyszenie nie uchyla się od żadnej współpracy, także finansowej, jednak tu daliście żenujący popis. Nie wspierając nas, upomnieliście się o pieniądze, które wcale nie były by przeznaczone na sprzęt i jeszcze się tego nie wstydzicie. Za to my wstydzimy się za Was. Na obecnym etapie dążymy do zwiększenia ilości miejsc hospicyjnych, ale też zajmiemy się hospicjum domowym. Ciągle jeszcze nie wyjaśniona jest kwestia umowy dyrektora szpitala z białostocką spółką medyczną. Hospicjum domowe musi istnieć przy stacjonarnym i pomimo nowych trudności nie zrezygnujemy. Jesteśmy społecznością, której dyktowało się warunki, ale to już koniec. Czas najwyższy, aby władze samorządowe zrozumiały, że mają pełnić służebną rolę wobec ludzi. Radni, jako ich przedstawiciele, z niewiadomych powodów, stają się aroganccy po wyborach. Szanowni Państwo, wchodzenie  w rolę jest nieskuteczne i szkodliwe. Płacimy Wam, żebyście rozwiązywali problemy, zanim ktokolwiek je dostrzeże. Jako nasi przedstawiciele  nie sprostaliście wyzwaniu i powinniście się zastanowić, jeśli zamierzacie kandydować ponownie.

W odpowiedzi przewodniczący Rady Powiatu Lech Michalak wymieniał swoje zasługi we wspieraniu stowarzyszenia i zobowiązał się przygotować o tym informację na następną, ostatnią w tej kadencji sesję powiatową. W tym wypadku kłamliwość jest nieuzasadniona, bo Lech Michalak uczestniczył tylko w jednym, pierwszym spotkaniu, w grudniu 2016 roku, na zaproszenie starosty Mirosława Romaniuka.

Jeśli myślicie Państwo, że GRYFSKAND w Hajnówce nas truje, to się mylicie.

7

Nie tylko nie truje, ale zapewnia pracę miejscowym, lokalne firmy zatrudnia na wykonawców inwestycji zakładowych, zaopatruje się u lokalnych producentów. Jedynie drewno sprowadza, bo w Puszczy Białowieskiej brakuje gatunków liściastych. Czy to mało? Nie. Zatem skąd się wzięły absurdalne pomówienia, bez żadnych podstaw powielane i podsycane przez radnych powiatowych, szczególnie na XXX sesji? Zapewne z niekompetencji i niechęci do zaznajomienia się ze skomplikowanym procesem w Zakładzie Produkcji Węgli Aktywnych, gdzie powstaje węgiel drzewny i węgle aktywne.

1

Węgiel drzewny otrzymuje się z drewna liściastego / brzoza, dąb, buk, grab, olcha/. Potrzebny jest miłośnikom grillowania, ale też stanowi półprodukt do uzyskania węgli aktywnych. Te są szczególnie ważne dla przemysłu spożywczego, farmaceutycznego, chemicznego, niezbędne w procesie oczyszczania wody, ścieków oraz gazów.

8 10

Na pierwszym zdjęciu ja – laik rozmawiam ze specjalistką o ciężarze właściwym próbek. Aż mi głupio teraz. Na trzecim wysoko kwalifikowani i nadzwyczaj uroczy pracownicy laboratorium zakładowego.

Żeby powstał węgiel aktywny formowany, w procesie produkcji stosowana jest melasa. Przy jej pomocy formowane są granule, a potem suszone, i w powietrzu rozchodził się czasem zapach przypalonego cukru. Jako mieszkańcy baliśmy się o zdrowie, choć wcale nie był szkodliwy. Niemniej przebudowano układ suszarek i gazy są teraz skierowane do centralnego układu dopalającego zapach. W komorach spalania, gdzie temperatura jest bliska 1000 st. C, zostają całkowicie zneutralizowane. Natomiast do odpylania stosowane są wysokiej skuteczności tkaniny filtracyjne oraz baterie cyklonofiltrów.

3 4

Choć początki fabryki sięgają 1917 roku, to zakład produkcyjny w obecnej postaci istnieje od lat 60 – tych XX wieku. Przedsiębiorstwo GRYFSKAND jest jego właścicielem od 1996 r. Na obecnym etapie zakład wszedł w głęboką fazę modernizacji . Zapachu już nie ma, na kominie zbudowano komory z systemem worków teflonowych, wymieniono dach nad kotłownią utylizacyjną i trwa remont dachu nad pozostałą częścią zakładu produkcyjnego. Planuje się przebudowę kotłowni utylizacyjnej i nowy komin, ale sam remont dachów wyniesie 4 mln zł., dlatego inwestycje będą realizowane stopniowo.

5 2

Dyrektor Prokurent Remigiusz Gumiński ukończył technologię procesów chemicznych na Uniwersytecie Technologiczno – Przyrodniczym w Bydgoszczy, zarządzanie strategiczne oraz lean management na WSB w Poznaniu. Pomimo młodego wieku ma imponujące doświadczenie zawodowe. Jest poliglotą i łatwo porozumiewa się ze światem. Na wydziale chemii Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego złożył wniosek o otwarcie przewodu doktorskiego. Zamierza pisać o szukaniu najnowszych rozwiązań w dziedzinie węgli aktywnych w oparciu o technologię w swoim zakładzie.

6

Wiedza, talent organizacyjny, dbałość o pracowników, innowacje w zakresie ochrony środowiska i modernizacja zakładu nie zawsze idą w parze z należnym szacunkiem. Dyrektor spotkał się z pomówieniem ze strony przewodniczącego Rady Powiatu Hajnowskiego, który najwyraźniej nie rozumie swojej roli, za którą pobiera duże wynagrodzenie. Jest od tego, żeby udzielać wsparcia, ale jak widać nie ma o tym pojęcia. Dziwne, że pracownicy Wydziału Ochrony Środowiska nie przekazali sprawy do sądu. Starosta Mirosław Romaniuk też tego nie zrobił, choć powinien. Draństwo należy nazywać po imieniu i nigdy nie tolerować.

 Hajnówka, 4 czerwca 2018 r.

BR.0004.6.2018

Adresat: Kanc. Adw.

Dot. wezwania z dnia 11 maja 2018 r. do zaprzestania naruszania dóbr osobistych

W nawiązaniu do wezwania do zaprzestania naruszania dóbr osobistych z dnia 11 maja 2018 roku oświadczam, jak niżej:

Ja, Lech Jan Michalak niniejszym oświadczam, iż wprowadziłem w błąd obradujących na XXX sesji Rady Powiatu Hajnowskiego oraz odbiorców TV Hajnówka, poprzez nieprawdziwe i kłamliwe sformułowanie jakoby „Gryfskand „ wręczał łapówki Pracownikom Wydziału Ochrony Środowiska i Spraw Społecznych w Starostwie Powiatowym w Hajnówce.

Wobec powyższego przepraszam Gryfskand Sp. z o.o. z siedzibą w Gryfinie oraz Gryfskand Sp. z o.o. oddział w Hajnówce – Zakład Produkcji Węgli Aktywnych za kierowanie w stosunku do nich kłamliwych i nieprawdziwych informacji oraz rozpowszechnianie w stosunku do nich takich informacji. Jednocześnie oświadczam, iż nie mam dowodów na to, iż podmioty te udzielają korzyści majątkowych organom władzy publicznej.

Znacie Państwo ten budynek?

20180822_223755

Należał do kompleksu fabryki chemicznej w Hajnówce. Przed 1918 rokiem Niemcy sprowadzili tu półtora tysiąca jeńców carskich, którzy w krótkim czasie ją zbudowali. Przedsiębiorstwu GRYFSKAND był niepotrzebny i wraz z dużą działką, w 2001 roku, został nieodpłatnie przekazany miastu. Były burmistrz skorzystał z możliwości szybkiego zarobku i całość przeszła w prywatne ręce, które za swoje perspektywiczne myślenie zostały nagrodzone dochodem za odsprzedanie komuś innemu.

W taki sposób mamy wieczną anty – wizytówkę miasta. Stuletnia niezabezpieczona rudera jest nie tylko obrazem z horroru, ale też zagrożeniem. Zbierają się tam pozbawieni wyobraźni młodsi i starsi, którzy szukają kąta dla własnych rozrywek. Starą octownię można zobaczyć w licznych publikacjach i internecie. Bezbłędnie trafia w szkodliwy wizerunek Hajnówki, ale burmistrza to nie obchodzi. Tworzy utopijne programy, pogrąża miasto w długach i nie jest w stanie odrzucić zaściankowego myślenia, które ma bezpośredni wpływ na mieszkańców. A pośrednio utrzymuje konflikt interesów z przedsiębiorstwem zatrudniającym 110 osób, czyli ważnym dla miasta pracodawcą. GRYFSKAND, który systematycznie modernizuje swój Zakład Produkcji Węgli Aktywnych, zredukował wszelkie niedogodności związane z zapyleniem i zapachem, przez te wszystkie lata kojarzony jest właśnie ze starą octownią, czyli zaniedbaniem i niechlujstwem. Burmistrz pomija problem obciążający życzliwe miastu i chętnie współpracujące przedsiębiorstwo, jakby nie miał tego świadomości. Nie do wiary, że przez 17 lat, poprzednik i on sam, niczego z tym nie zrobili. Najważniejsze, że dostali za darmo, sprzedali i pozbyli się odpowiedzialności.

20180812_11145320180812_111439

 

 

 

Informacja dla wszystkich Państwa

Jesteśmy Stowarzyszeniem na Rzecz Hospicjum w Hajnówce, doprowadziliśmy do powstania Oddziału Paliatywnego przy hajnowskim szpitalu, ale nie sami. Chociaż stanowimy grupę, nie dalibyśmy rady bez pomocy Starosty. Jest z nami od początku, pomaga, wyjaśnia, wspiera. Oddział Paliatywny dla osób chorych onkologicznie działa od 1 lipca br. Możemy ogłosić, że dzięki temu społeczność powiatu hajnowskiego odniosła sukces. Zapewnił go Mirosław Romaniuk – Starosta Hajnowski i ten tort jest dla Niego. Dziękujemy tak bardzo, aż nie chcemy zamieniać wdzięczności na słowa.

tort1P1010021

Od lewej: Mirosław Romaniuk, Joanna Bińczycka, Piotr Mirończuk

 

Kiedy rozmowa się klei, to znaczy,

że ludzie słuchają się nawzajem.

 1

To standard wprowadzony przez starostę powiatu hajnowskiego

Mirosława Romaniuka /na zdjęciu/.

Starostą jest od 1 grudnia 2014 roku. Po poprzedniku przejął powiat zaniedbany i zadłużony. Przez całą kadencję konsekwentnie wyprowadza go z zapaści finansowej. Inwestycje realizuje z własnych środków, ale też pozyskuje je z innych możliwych źródeł. Od mieszkańców wie czego potrzebują, bo utrzymuje z nimi stały kontakt, współdziała w dotyczących ich sprawach. Zadbał o współpracę z przedsiębiorstwami w kwestii ochrony środowiska i jego osobistym sukcesem jest taki rodzaj dialogu, dzięki któremu powiat staje się wolny od zanieczyszczeń. Jednoczy ludzi we wszystkim, zwłaszcza w ochronie Puszczy Białowieskiej i poprawie lokalnej infrastruktury. Od początku kadencji bulwersuje go zaniedbanie zdrowotne i wysoka umieralność mieszkańców. Przy współpracy szuka sposobów wyeliminowania powodów destrukcyjnych i ulżenia ludziom w chorobach onkologicznych. W ciągu niespełna dwóch lat doprowadził do uruchomienia przy szpitalu oddziału paliatywnego, wbrew niechęci ze strony czynników administracyjnych i medycznych. Z uwagą wysłuchuje problemów, poznaje potrzeby i z determinacją je realizuje.

We wtorek Pan Starosta skończy 53 lata. Wszystkiego najlepszego!